Visual merchandising – brzmi tajemniczo. Czym tak naprawdę jest?

Czy zadrzyło Ci się wejść do sklepu, mimo że nie planowałeś robić tam zakupów? Pod wpływem impulsu, zupełnie spontanicznie? Byłeś w pośpiechu, jednak coś przyciągnęło Twoją uwagę, zaskoczyło Cię lub zaintrygowało. Tak właśnie działa VM.

Na początek trochę teorii.

Visual Merchandising (VM) to kreowanie przestrzeni handlowej oraz prezentacja produktu zgodnie ze strategią marki. Najważniejszym jego zadaniem jest holistyczne budowanie spójnego wizerunku brandu, prezentacja najlepszych cech sprzedawanych produktów co realnie przekłada się na wzrost słupków sprzedaży. VM nawiguje klienta w przestrzeni sklepu, edukuje go, dostarcza wrażeń, wzbudza emocje.
Innymi słowy to reżyser na handlowej scenie.

3 najważniejsze cechy dobrego VM-u:

  1. Planowanie.
    Ekspozycja zmieniana jest przeważnie 4 razy w roku. Przygotowanie projektu i ewentualnej instrukcji, zlecenie wykonania niezbędnych grafik i dekoracji wymaga zaplanowania zarówno czasu i budżetu. Dzięki temu zmiany dokonywane są we właściwym okresie a działania są skoordynowane z dostawami produktów.
  2. Kreatywność.
    Liczy się pomysł, nieszablonowość, otwarta głowa. Budżet jest ważny, ale nie jest czynnikiem decydującym o powodzeniu. Czasami najciekawsze rzeczy dzieją się tam, gdzie ścierają się zupełnie niepasujące do siebie światy lub są wynikiem z pozoru banalnego pomysłu.
  3. Dobra kompozycja.
    Wszystko ma znaczenie i składa się na jedną, spójną całość: układ mebli, pozy manekinów, ilość towaru na wieszakach i stołach, dekoracje, światła, kolory. Warto pamiętać, że kompozycję stanowią nie tylko wyżej wymienione elementy ale również puste przestrzenie, odstępy na tzw. oddech. Ważna jest konsekwencja w działaniu.

 

 

 

VM po polsku.

O ile salony w centrach handlowych prezentują swoim klientom wypracowany standard, sytuacja sklepów małych, niezależnych, nie jest już tak kolorowa. Tam najczęściej merchandisingu nie ma, aranżacja stanowi próbę naśladownictwa a zmiany w ekspozycji sprowadzają się tylko do rotacji sprzedawanym produktem. Wielka szkoda, ponieważ niejednokrotnie sklepy te mają duży, niewykorzystany potencjał, stanowią alternatywę dla galerii handlowych. Mam nadzieję, że wkrótce odrobimy te zaległości. Badania wyraźnie pokazują, że branża mody w Polsce w ostatnich latach prężnie się rozwija, staje się co raz bardziej konkurencyjna. Na szczęście pewna część detalistów, która rozumie dynamikę rynku, co raz bardziej dba o swoje sklepy, które stają się dla swoich klientów piękniejsze i atrakcyjniejsze.

Źródła zdjęć:
https://www.pexels.com
http://retaildesignblog.net/wp-content/uploads/2013/01/Letter-to-you-Letter-from-Kazunori-Matsumura-TYMOTE-Tokyo-03.jpg
https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/84/03/0c/84030ca6924bc156a3b01966be47f6d6.jpg
https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/564x/f9/57/a1/f957a1da5593c1aec1babf98a5fe59d2.jpg


Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *